Przy bliższym poznaniu tracę,
pierwszego wrażenia tez nie robię dobrego.
W nocy z twarzą ośmieloną blaskiem monitora, piszę myśli, których nie mam odwagi wypowiedzieć.
Wyobrażam sobie rzeczy które się zdarzyły i ich rożne w nieskończoność możliwe zakończenia,
każde na swój sposób realne,
każde jest piękne,
i każde nie doczeka się swojej realizacji.
I dobrze.
Święta tuż, tuż. W powietrzu unosi się zapach samotności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.