Wbrew mojej maniakalnej obsesji życia w grupie muszę przyznać się przed samą sobą do tego, że jestem typem samotnika.
Nie mam pojęcia jak to się dzieje, że tak jest.
Nienawidzę i kocham zarazem bycie samotną.
"Musiałam sobie radzić sama przez ten cały cholerny pusty czas bez Ciebie."
To nie jest takie proste.
Każdy kolejny post jest krótszy od poprzedniego.
Czy to oznacza, że przestaję mieć coś do powiedzenia...
Post zakończony trzykropkiem!? To nie w moim stylu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.