Jest tak zapracowany, że nie ma czasu zabrać mnie do kina.
Dla niej jedzie 500 km przez Polskę i zabiera na Ukrainę na upojny weekend.
Jest mistrzem w uświadamianiu mi, że jestem nikim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.